sobota, 30 czerwca 2018

Tradycyjne techniki jubilerskie - Nielo

Nielo to technika zdobienia powierzchni przedmiotów rodzajem masy o charakterystycznej grafitowej barwie i szklistym połysku. Technika niello polega na wypełnieniu wgłębień rysunku wyrytych w płaszczyźnie metalu, łatwo topliwą sproszkowaną kompozycją metali (siarczku srebra, ołowiu, miedzi) oraz siarki i roztworu boraksu, tworzących razem masę. W zależności od wzajemnych proporcji składników barwa niello może być szara, aż po czarną.
Pod wpływem słabego ognia, który nie narusza metalowego podłoża, masa niella stapia się w wyżłobieniach, a po zeszlifowaniu jej nadmiaru obiekt poleruje się. W końcowym efekcie otrzymuje się czarny rysunek na jasnym naturalnym podłożu metalu (złota, srebra, miedzi, mosiądzu, żelaza). Istota zawsze polega na kontraście jasne-ciemne, podobnie jak w technice sgraffita. Przedmioty dekorowane za pomocą niello dają efekty pozornie podobne do emalii.
Niello jest elastyczne i rozciągliwe, nie osiąga szklistego połysku emalii. W technice niello uzyskuje się cieńszy i subtelniejszy rysunek w porównaniu z emalią. Niello jest całkowicie nieprzeźroczyste, nie robi wrażenia nałożonej dekoracji, ale inkrustacji i jest techniką trwalszą od emalii. Było często używane do zdobienia broni. Technika znana od starożytności, szczególnie popularna w średniowieczu.
Techniką Niela można uzyskać bardzo skomplikowane wzory a stopień komplikacji zależy jedynie od zdolności grawera wykonującego tak zwaną bazę pod nielo.

Source: Knobloch - Złotnictwo
Zastawniak - Złotnictwo i probiernictwo




Tradycyjne techniki jubilerskie - Emaliowanie

Emaliowanie to technika ozdabiania przy pomocy kolorowych, szklistych powłok pokrywających wybrane fragmenty przedmiotu. Emalia składa się głównie ze sproszkowanego kwarcu (szkło), tlenków różnych metali (które nadają kolor) i wody.
Emalia jest więc szkłem (a ściślej szkliwem barwionym tlenkami metali, o temperaturze topnienia ok. 750-850°C), nadaje się do zdobienia prawie wszystkich metali i ich stopów, które w wyżej wspomnianej temperaturze się nie topią.
Emalia jest krucha i łamliwa.
 Mieszaninę sproszkowanej emalii nakłada się w specjalnie w tym celu wykonane pola lub gniazda w metalu (emalia komórkowa), które czasem są reliefami (emalia reliefowa), a następnie wypala się w piecu. W wypadku emalii bardzo istotne jest, aby metal, z którego wykonany jest podkład pod emalię miał wyższą niż ona temperaturę topnienia, ale podobną rozszerzalność cieplną.
Najlepiej nadają się do tego celu złoto i miedź, srebro nie spełnia tych warunków w zadowalający sposób. 
Emalię znacznych grubości nakłada się w kilku warstwach, a aby zapobiec odkształcaniu się przedmiotu, spodnią warstwę pokrywa się warstwą tzw. kontremalii.
Po wypaleniu emalię studzi się powoli, a następnie szlifuje się i poleruje jej powierzchnię.
 Komórki emalii komórkowej wykonywane były z filigranu lub cienkich blaszek, w poszczególne pola wlewano na ogół emalie w różnych kolorach. Odmianą tej techniki jest emalia żłobkowa, w której gniazda pod emalię wycinano metodą grawerowania, wykuwania puncynami lub wytrawiano kwasami.
Emalia reliefowa wymagała wykonania reliefu wgłębnego, który następnie wypełniało się jednobarwną, transparentną emalią. W miejscach, gdzie warstwa emalii była najgrubsza kolor stawał się ciemniejszy i odwrotnie.
Istnieją także przykłady emalii ażurowej (rodzaj witrażu, bez spodniej warstwy metalu) oraz bardzo rzadka emalia, której podłożem był kryształ, w którym wycinano gemmę wklęsłą (intaglio), pokrywaną następnie złotymi płatkami i wypełnianą emalią. Emalią pokrywano także całe powierzchnie odlewów, lub za jej pomocą wykonywano barwne "malowidła".

Obecnie pracochłonną i trudną pracę z emaliami wykonują tylko nieliczni złotnicy. Szklane emalie często zastępowane są barwionymi żywicami epoksydowymi, które w odpowiednim połączeniu składników zastygają bez użycia temperatury.
Emalia jest jedną z najstarszych technik jubilerskich. Jest techniką wymagającą dużej wiedzy i cierpliwości. Niemniej jednak w dzisiejszym jubilerstwie zajmuje bardzo szczególne miejsce zarezerwowane dla biżuterii z najwyższej półki.

Source: Knobloch - Złotnictwo
Zastawniak - Złotnictwo i probiernictwo


Tradycyjne techniki jubilerskie - Inkrustacja i Demaskaż

Techniki te służą do wykonania dwu- lub wielobarwnego ornamentu na powierzchni przedmiotu dzięki wykorzystaniu różnic kolorystycznych poszczególnych metali.
Inkrustacja polega na wklepywaniu lub wtapianiu drutu w odpowiednie rowki wycięte w blasze zgodnie z rysunkiem ornamentu, a następnie wygładzaniu powierzchni. Przy specjalnym ukształtowaniu rowków, zaklepany w nich drut jest trwale zamocowany.

Damaskinaż polega na inkrustowaniu wygrawerowanego lub wytrawionego kwasem ornamentu złotem lub srebrem. Zdobienie wygładza się i poleruje, aż ornament staje się jednolity z powierzchnią przedmiotu (często w taki sposób zdobiona bywała broń).

Source: Knobloch - Złotnictwo
Zastawniak - Złotnictwo i probiernictwo


czwartek, 28 czerwca 2018

Rynek jubilerski custom i premium

Jubilerów szczególnie cieszy wzrost sprzedaży w segmencie biżuterii z górnego przedziału cenowego, wykonanej z metali szlachetnych, z naturalnymi kamieniami i o unikanym wzornictwie. Cena przestała już być najważniejszym kryterium zakupu, a klienci coraz częściej stawiają na jakość i wartość produktu, rezygnując z masowych wyrobów. Po latach królowania bylejakości i ozdób z sieciówek Polacy zaczynają doceniać kunszt profesjonalnych jubilerów.

Biżuteria stała się nieodłącznym elementem stroju, który idealnie dopełnia i podkreśla każdą stylizację, nawet najskromniejszą. Dlatego klienci szukają przede wszystkim modeli oryginalnych, wyjątkowych i gustownych. Powraca moda na biżuterię wartościową. Na Zachodzie, ale również w Polsce coraz bardziej widoczny jest trend odwrotu od biżuterii sieciowej, masowej. Jest ona produkowana w ogromnych nakładach, a co za tym idzie – często jest kiepskiej jakości, a przy tym nietania. A Polacy szukają czegoś, z czym się będą identyfikowali – biżuterii o ciekawym, nietuzinkowym wzornictwie, często ze szlachetnymi kamieniami.

Jubilerzy podkreślają, że nie ma jednego uniwersalnego trendu we wzornictwie. Wszystko zależy od upodobań klientów. Cena w tej chwili nie jest już głównym wyznacznikiem podjęcia decyzji: kupujemy czy nie. Często klient skłonny jest zapłacić wyższą cenę, ale w zamian za to oczekuje rzeczywiście biżuterii na dużo lepszym poziomie, z naturalnymi kamieniami o wysokich standardach, wysokich parametrach, biżuterii wykonanej z metali szlachetnych, takich jak złoto czy nawet platyna.
Klienci coraz bardziej doceniają biżuterię wykonaną przez rzemieślników, dlatego chętnie odwiedzają prywatne pracownie jubilerskie gdzie mogą znaleźć unikatową biżuterię.

Tak jak teraz każdy ma swojego fryzjera czy stomatologa, tak niedługo modnym pojęciem będzie „mój jubiler”. Wydaje się, że nadchodzi okres, w którym każdy będzie miał swojego jubilera, który będzie znał potrzeby swojego klienta, prace, które dla niego zrobił, do którego będzie można zawsze wrócić, u którego będzie można coś domówić – dokładnie tak jak było przed wojną czy nawet wcześniej.

Jubilerzy nie kryją satysfakcji z tego, że dobra biżuteria cieszy się coraz większym zainteresowaniem klientów. Dobra passa na rynku utrzymuje się już od jakiegoś czasu. Sprzyja to rozwojowi firm i ich umacnianiu się na rynku. Po ostatnich paru latach dużego zastoju następuje wyraźne odbicie na rynku jubilerskim. Wiąże to się m.in. z tym, że wyniki naszej gospodarki są pomyślne, wzrost PKB jest na przyzwoitym poziomie, wzrasta zatrudnienie. Portfel Polaka jest coraz bardziej zasobny, w związku z tym może on przeznaczyć więcej środków na zakup czegoś bardziej wartościowego i poszukuje wyrobów bardziej wyrafinowanych.

Podobnie jak projektanci mody, którzy co sezon lansują w swoich kolekcjach nowe wzory i kolory, tak samo jubilerzy podążają za różnymi trendami. Biżuteria stawia na kolor, ma być radosna, wesoła, ciekawa, optymistyczna. Na rynek wchodzi coraz więcej szlachetnych kamieni kolorowych, które ożywiają biżuterię.

Biżuteria jest nie tylko elementem stroju, lecz także prezentem z okazji ważnych uroczystości takich, jak ślub, komunia czy chrzest. Może być również inwestycją, zarówno emocjonalną, jak i finansową. Bardzo często sklepy jubilerskie odwiedzane są również w grudniu, kiedy klienci szukają dla swoich bliskich świątecznych i mikołajkowych upominków.

Dobra biżuteria po wielu latach budzi wspomnienia, rodzi jakiś sentyment, jest naprawdę wspaniałą wartością i wspaniałym przekazem, często pokoleniowym. Inwestycja w dobrą biżuterię wykonaną z metali i kamieni szlachetnych jest też świetną lokatą, której stopa zwrotu z całą pewnością po latach będzie bardzo wysoka.

Gdzie kupujemy biżuterię?...

Zakupy cennych drobiazgów przestały być, jak kiedyś, poważnym wydarzeniem wymagającym kilkukrotnych odwiedzin i dłuższych narad. Dziś coraz częściej biżuteria jest kupowana impulsowo, przy okazji wizyty na zakupach. Takie miłe prezenty lubią sobie robić kobiety, zwłaszcza w wieku 25–40 lat, choć wcześniej zwykle to panowie byli tymi, którzy regulowali biżuteryjne rachunki.

Biżuteria stała się częścią świata mody. Kobiety wiedzą już, że tak jak zmieniają się trendy w dziedzinie strojów, tak samo jest z dodatkami jubilerskimi. Kiedyś panowało przekonanie, że biżuteria jest na pokolenia, dziś są kolekcje na poszczególne sezony. Dobrym przykładem jest choćby pokolenie milenialsów, którzy kupują częściej, ale niezbyt drogie wyroby. Wszyscy producenci chcą jednak dotrzeć do jak najszerszego spektrum nabywców. Od młodych i niezbyt zamożnych po takich, którzy za jednym razem potrafią wydać ponad 100 tys. zł.

Dlatego polskie sieci chcą być postrzegane jako luksusowe, a jednocześnie nie chcą. Bo z jednej strony liczy się prestiż, a z drugiej lepiej nie być za bardzo „ą-ę”. To trochę wynika z postrzegania luksusu przez Polaków. Imponuje im, ale czasem także śmieszy i złości. Dla jednych każda biżuteria ze złota i srebra z definicji jest luksusowa, inni za taką uznają dopiero kolię wysadzaną brylantami.

- Nasze postrzeganie luksusu zależne jest od osiąganych dochodów. Osoby zamożne, czyli osiągające dochody w przedziale 7–20 tys. miesięcznie, za luksusowe uznają wyroby o cenie ponad 2 tys. zł, u osób o wyższych dochodach ta bariera jest na poziomie ponad dwa razy większym. – wyjaśnia Tomasz Wiśniewski, partner w KPMG, współautor raportu „Rynek dóbr luksusowych w Polsce”.
Według teorii marketingu towar, który jest w finansowym zasięgu więcej niż 20 proc. konsumentów, przestaje być luksusowy.
Dlatego Apart wprowadził oddzielne salony Apart Exclusive, w których ceny zaczynają się od 5 tys. zł.
– Sprzedajemy tam luksusową biżuterię ze złota i platyny dla zamożniejszych klientów, a także zegarki z najlepszych firm, głównie szwajcarskich. W okresie przedświątecznym brylanty cieszą się szczególną popularnością – wyjaśnia Piotr Rączynski z firmy Apart.

Walka o najbogatszego klienta nie jest łatwa, bo Apart, W. Kruk czy Yes to nie są światowe marki, jak Cartier, Tiffany, Bvlgari czy Mikimoto. Dlatego najbogatsi Polacy biżuteryjne zakupy zamiast w Poznaniu, Warszawie czy Krakowie wolą robić w Paryżu, Londynie lub Nowym Jorku. Tak działa zjawisko zwane w ekonomii „efektem snoba”. By nie zatracić poczucia swej wyjątkowości i elitarności, najbogatsi unikają kupowania wyrobów marek nadmiernie według nich dostępnych.

– Z naszych badań wynika, że do kupowania za granicą luksusowej biżuterii słynnych marek skłania osoby najbogatsze także większy wybór i przekonanie, że ceny będą tam niższe – wyjaśnia Tomasz Wiśniewski z KPMG.
Biżuteria ze złota, srebra i kamieni szlachetnych za sprawą sieci jubilerskich demokratyzuje się, stając się dostępna dla coraz większej grupy Polaków. Popyt rośnie w tempie dwucyfrowym.

– To efekt szybkiego bogacenia się społeczeństwa. Biżuteria i drogie zegarki stanowią komunikat świadczący o aspiracjach i społecznym statusie. Bo z natury jesteśmy próżni – wyjaśnia prof. Małgorzata Bombol z SGH, badaczka ekonomicznych zachowań Polaków.

W obecnych realiach bardzo dobrze sobie radzą mali producenci biżuterii. Pomimo znacząco ograniczonego dostępu do technik marketingowych, powszechnych w dużych korporacjach, także małe firmy znajdują swoje miejsce na dzisiejszym rynku. Ich domeną jest produkcja biżuterii, której nie sposób znaleźć w salonie jubilerskim w galerii handlowej. Takie firmy z powodzeniem dostarczają na rynek biżuterię z segmentu premium i gwarantują niepowtarzalność swoich wyrobów. Jubilerzy nawet jeżeli utrzymują produkcję seryjną pewnej części asortymentu to i tak ich główną produkcją jest najczęściej biżuteria wykonywana na zamówienie według indywidualnych projektów z gwarancją niepowtarzalności.